Przygotowanie do operacji onkologicznej zaczyna się znacznie wcześniej niż w momencie przyjęcia do szpitala. Jednym z najważniejszych, a często bagatelizowanych elementów tego procesu jest stan odżywienia pacjenta.
To właśnie od niego w dużej mierze zależy, jak organizm poradzi sobie ze stresem metabolicznym związanym z zabiegiem, jak sprawnie będą goić się rany oraz jak szybko chory powróci do pełnej sprawności i samodzielności.
Spadek apetytu, spożywanie mniejszych porcji posiłków czy niezamierzona utrata masy ciała bywają błędnie traktowane, jako naturalne konsekwencje choroby, którym nie trzeba poświęcać szczególnej uwagi. W chorobie nowotworowej problemem jest nie tylko niedobór kalorii, lecz także postępująca utrata masy mięśniowej. Prawidłowo zaplanowane przygotowanie żywieniowe powinno obejmować trzy filary: ocenę ryzyka niedożywienia, dokładne dostosowanie podaży energii i białka oraz szybkie wdrożenie żywieniowego wsparcia klinicznego, gdy zwykła dieta nie pokrywa rosnących potrzeb organizmu.
Ukryta utrata masy mięśniowej
Choroba nowotworowa w istotny sposób wpływa na apetyt, smak oraz tolerancję codziennych pokarmów. Pacjentom często towarzyszą nudności, ból, zaparcia, trudności w połykaniu czy uczucie sytości już po kilku kęsach. W przypadku nowotworów przewodu pokarmowego dodatkowym utrudnieniem są mechaniczne przeszkody w przyjmowaniu jedzenia oraz zaburzenia jego wchłaniania. Jednocześnie tocząca się w organizmie odpowiedź zapalna nasila rozpad białek mięśniowych. Jeżeli pacjent je mniej, a jego ciało znajduje się pod wpływem choroby i stresu, utrzymanie masy oraz funkcji mięśni staje się ogromnym wyzwaniem.
Dlaczego jest to tak istotne przed operacją? Mięśnie nie odpowiadają wyłącznie za siłę fizyczną. Ich stan ma kluczowe znaczenie dla sprawnej mobilizacji po zabiegu, wykonywania codziennych czynności oraz szybszego odzyskiwania niezależności. Sama waga nie mówi, więc całej prawdy o kondycji pacjenta. W praktyce warto zwrócić uwagę na sytuację, gdy chory waży podobnie jak wcześniej, ale ma coraz mniej siły, szybciej się męczy i zauważa zmniejszenie obwodu ramion oraz ud. Takie objawy wymagają rzetelnej oceny klinicznej.
Wytyczne ESPEN (Europejskiego Towarzystwa Żywienia Klinicznego i Metabolizmu) zalecają regularną ocenę spożycia pokarmów, zmian masy ciała oraz BMI już od momentu postawienia diagnozy nowotworowej. W przypadku problemów ocena ta powinna uwzględniać masę mięśniową, sprawność fizyczną oraz objawy utrudniające jedzenie.
Zapotrzebowanie na energię i białko
Zapotrzebowanie na energię i składniki odżywcze zależy od stanu klinicznego pacjenta, rodzaju nowotworu, poziomu aktywności fizycznej oraz planowanego leczenia. Wytyczne ESPEN dla pacjentów onkologicznych sugerują wartości orientacyjne:
- Energia: 25–30 kcal na kilogram masy ciała dziennie.
- Białko: ok. 1.2 g/kg masy ciała dziennie, a w miarę możliwości 1,5-2 g/kg.
W praktyce dla pacjenta ważącego 70 kg punktem wyjścia jest dostarczenie 1750–2100 kcal oraz 70–140 g białka na dobę. Należy przy tym pamiętać, że odpowiednia kaloryczność diety nie zawsze gwarantuje odpowiednią ilość białka. Pacjent może spożywać produkty bogate w energię, a mimo to cierpieć na niedobory białkowe, dlatego jadłospis należy analizować pod kątem obu tych parametrów.
Kiedy utrata wagi powinna niepokoić?
Nie warto czekać, aż ubrania staną się wyraźnie za duże. Istotna jest zarówno skala spadku wagi, jak i czas, w jakim do niego doszło. Przykładowo, utrata 3,5 kg u osoby ważącej wcześniej 70 kg oznacza spadek o 5 proc., jeśli nastąpił on w ciągu 6 miesięcy bez celowego odchudzania, jest to sygnał wymagający oceny stanu odżywienia. Podczas wizyty przedoperacyjnej należy niezwłocznie zgłosić lekarzowi lub dietetykowi klinicznemu, że pacjent:
- Traci na wadze bez zamiaru odchudzania;
- Od kilku dni je wyraźnie mniej niż zwykle lub nie jest w stanie zjeść nawet połowy porcji;
- Odczuwa nudności, ból, trudności w połykaniu lub wczesne uczucie sytości;
- Zauważa pogorszenie siły fizycznej i sprawności.
Bardzo pomocne jest prowadzenie przez 2-3 dni prostego dzienniczka żywieniowego, w którym zapisuje się spożyte posiłki, ilość płynów oraz dolegliwości utrudniające jedzenie.
Modyfikacje w codziennej diecie
W okresie przygotowania do operacji nie sprawdza się rutynowe zalecanie diety bardzo lekkiej czy niskokalorycznej, ponieważ przy słabym apetycie dodatkowo utrudnia to pokrycie zapotrzebowania organizmu. Lepszym rozwiązaniem jest podnoszenie wartości odżywczej posiłków, które chory dobrze toleruje:
- Wzbogacanie posiłków. Do zup i owsianek warto dodawać składniki białkowe (np. jogurt naturalny, twaróg, jajko), a niewielki dodatek oliwy z oliwek pozwoli zwiększyć kaloryczność bez powiększania objętości dania.
- Mniejsze porcje. Zamiast dużych obiadów warto postawić na mniejsze, ale częstsze posiłki i przekąski w ciągu dnia.
- Źródła białka. Należy pamiętać o obecności w diecie jaj, ryb, mięsa, nabiału oraz odpowiednio skomponowanych produktów roślinnych.
- Reagowanie na objawy. Sposób żywienia należy elastycznie dopasowywać do problemów trawiennych.
Wsparcie żywieniowe i rola preparatów ONS
Jeśli modyfikacja codziennej diety nie przynosi oczekiwanych rezultatów, konieczna jest szybka konsultacja z zespołem leczącym na temat wdrożenia specjalistycznego wsparcia. Aktualizacja wytycznych ESPEN z 2025 r. podkreśla, że u pacjentów z ciężkim niedożywieniem warto rozważyć żywienie przedoperacyjne pozajelitowe przez 10–14 dni, nawet, jeśli wymagałoby to przesunięcia terminu zabiegu.
Pomocne na tym etapie są doustne preparaty odżywcze (ONS):
- RecoMed Koktajl: żywność specjalnego przeznaczenia medycznego w proszku, zawierająca kompletny zestaw białek, węglowodanów, tłuszczów, błonnika oraz witamin i minerałów. Porcja 65 g dostarcza 252 kcal oraz aż 23 g białka.
- RecoMed Drink Omega: wysokoenergetyczny i wysokobiałkowy preparat w formie płynnej, wzbogacony m.in. o kwasy tłuszczowe omega-3 (EPA i DHA) oraz leucynę.
Preparaty tego typu stanowią skondensowane i wartościowe wsparcie diety, które powinno być dobierane indywidualnie pod nadzorem lekarza.

